Wąchock
- Dlaczego w Wąchocku na dyskotece tańczy się w kapciach?
- Żeby nie zagłuszać muzyki z sasiedniej wsi.
- Dlaczego w Wąchocku na dyskotece tańczy się w kapciach?
- Żeby nie zagłuszać muzyki z sasiedniej wsi.
Chcę być Twoim czarodziejem, zaczaruję nasz wspólny świat, Ty będziesz moja królową, a ja Twoim królem, każda droga będzie tęczą, a każdy dzień niebem.
Gdy Stirlitz szedł korytarzem, oczom jego ukazało się ogłoszenie o czynie społecznym.
- Wpadłem - pomyślał. Skierował się w kierunku gabinetu Mullera.
- Gratuluje poczucia humoru - powiedział - Tak jestem agentem sowieckim!
- Dobra, dobra Stirlitz... Odmaszerować!
Po chwili Muller wykręcił numer Kaltenbrunerra.
- Czego to nie wymyśli nasz poczciwy Stirlitz, rzekł ze śmiechem - żeby się wykręcić od roboty...
Jak blondynka robi dżem.
- Obiera pączki.
"Wybiegnijmy myślą wstecz."
Nauczyciel napisał na tablicy wzór chemiczny:
- Jasiu co ten wzór oznaczy?
- To jest, ojej, mam to na końcu języka....
- Dziecko wypluj to natychmiast, bo to kwas siarkowy!
- Proszę pani! Pani pies goni jakiegoś faceta na rowerze!
- Niemożliwe! Mój pies nie umie jeździć na rowerze...
Życie nie ch.., zawsze jest twarde.
Jaka to jest pozycja "na żabę"?
- Ona leży, jemu leży, a ona rechocze.
Małe trudności
Jak spodobać się bogdance,
Gdy już ma się zęby w szklance?
(Jan Sztaudynger)
Pijany mąż wraca późnym wieczorem do domu. Zdenerwowana żona zaczyna go okładać pięściami, krzycząc:
- Ty draniu! Będziesz ty jeszcze pił?!
- Będę! Tylko nie lej dużego kieliszka!
Kłótnia w łóżku:
- To ty pierwsza zaczęłaś!
- Tak, bo ty pierwszy skończyłeś!
Po skończonym wdechu, odkładamy nasze usta na bok.
- Icek, ty możesz mnie pożyczyć 100 zł?
- Życzę ci 100 zł.
Błyszcząca choinka... Zasiadła rodzinka... Gotuje się szynka... Nie mamy pingwinka! Upadła choinka... Spaliła się szynka... Zatruta rodzinka... Wciąż nie ma pingwinka!
JAK DOROSNĘ BĘDĘ MERCEDESEM