Mężczyźni
- Nie licz już na pieniądze ode mnie, Brianie - mówi ojciec do syna - Od kiedy ożeniłeś się z tą wywłoką to umarłeś dla mnie.
- To daj mi chociaż trochę forsy na pogrzeb.
- Nie licz już na pieniądze ode mnie, Brianie - mówi ojciec do syna - Od kiedy ożeniłeś się z tą wywłoką to umarłeś dla mnie.
- To daj mi chociaż trochę forsy na pogrzeb.
spanie na rączkach
Renia Grabowska.
Czekaj na mnie ukochana,
Bądź mi wierna i oddana.
Chociaż proszę cię z daleka,
Moja miłość ciągle czeka.
Kazimierz Wielki, choć bardzo się starał nie mógł mieć dzieci, niestety.
wabiące jelenie (wielorybn.)
Dobrane małżeństwo
Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
Ty do innego pana, ja do innej pani.
(Jan Sztaudynger)
"Nóż na gardle wiązał nam wtedy nogi."
- Co powiedziała blondynka oglądając film porno?
- O! To ja!
Icek zapytuje ojca:
- Co znaczy śpiew chóralny?
- To ludzie, którzy śpiewają hurtowo.
Podczas seansu w kinie dziewczyna szepce do sąsiada:
- Wspaniale całujesz, Karolu. Czy to dlatego, ze siedzimy dziś w ostatnim rzędzie?
- Nie, to dlatego, że nazywam się Andrzej.
tenis na paczkach (transport.)
- Czy to prawda, że żona cię opuściła?
- Ależ skąd! Zawsze kończy się na obietnicach...
Synowie bogatej szlachty wychowywali się w łonach piastunek, które opowiadały dzieciom straszne opowieści.
Spotyka się w knajpie dwóch górali, a ponieważ jeden z nich niedawno się ożenił, to drugi pyta się go jak mu poszło w noc poślubna.
- Ano, Stasiu, normalnie. Jak weszliśmy do sypialni to się rozebrałem, żeby se psiakrew nie pomyślała, że się jej wstydzę. Potem dałem jej w gębę, żeby sobie nie pomyślała, że jej się boję. Na sam koniec sam się zaspokoiłem, żeby se psiakrew nie pomyślała, że jej potrzebuję.
Nawet mnisi. . .
Nawet mnisi
Śnią o skromnisi.
(Jan Sztaudynger)