Humor z zeszytów
Cezary wszedł do okrągłego pokoju i usiadł w rogu.
Cezary wszedł do okrągłego pokoju i usiadł w rogu.
Masztalski miał wypadek w kopalni i leży w szpitalu, podłączony do różnych urządzeń. Wpada Maryjka i siadając na brzegu łóżka, lamentuje:
- Co ci to chiopeczku? Takiś ty borok! Cierpisz, ja?
Masztalski rusza kilka razy ustami i pokazuje coś ręką.
- Co to - lamentuje baba dalej - napisać mi coś chcesz? mosz tu kartka i ołówek.
Masztalski pisze coś i zamyka oczy.
- Tak żech bez chłopa została! - lamentuje baba i wzrok jej zatrzymuje się na zapisanej kartce:
"Maryjko, pieronie, bier ta swoja rzyć z tej rury, bo dychać nie moga".
Chociaż jestem w wiernym gronie,
Myśl o Tobie zawsze płonie.
Sto całusów ślę z oddali,
byśmy szybciej się spotkali.
jechał na rabunek
- Nie radzę panu palić, pić alkoholu i... kochać się. - mówi lekarz do pacjenta po ciężkiej chorobie.
Po dwóch miesiącach wstrzemięźliwości mężczyzna nie wytrzymał i zapalił papierosa.
- No tak, palić to możesz... - dogaduje żona.
Atak i obrona
Atakował ją młodzieniec,
A bronił jej rumieniec.
(Jan Sztaudynger)
Wszyscy dzisiaj romantyzują i słodzą,
a ja Ci powiem tak: kochamy się jak cholera
i jest nam ze sobą cholernie dobrze,
więc mamy cholerne szczęście,
żeśmy na siebie trafili.
Jakie jest ulubione powiedzenie rekina ludojada?
- Człowiek z natury jest dobry.
Choćbyś strząsał dwa tygodnie i tak kropla spadnie w spodnie.
Dzięki ogromnemu rozwojowi turystyki pigmej Leon zna zwrot "Dlaczego masz takiego małego ch*ja?" już w 52 językach.
Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. Żona pyta:
- Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?!
A on:
- Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.
- No i co z tego?!
- No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa, że musieliśmy 7 razy bisować...
Prawdziwy mężczyzna to taki gość, przy którym kobiety nie zadają sobie pytania: czy nie za szybko mu się oddałam?
Po plaży nudystów spaceruje matka z synkiem. W pewnej chwili synek pyta:
- Mamusiu, dlaczego jeden pan ma większego, a drugi mniejszego ptaszka?
- Dlatego Jasiu, że jeden jest biedny, a drugi bogaty.
Jasio przytakuje ze zrozumieniem, a po chwili woła:
- Popatrz mamusiu! Tamten pan właśnie się bogaci!
25 lat po ślubie budzą się małżonkowie rano.
Ona myśli - ojej 25 lat razem jak to szybko zleciało!
On myśli - ojej 25 lat, jakbym ją zabił pierwszego dnia, to dzisiaj bym wychodził na wolność.
piryt w dziczy
Na dworze paw nadymał swój piękny ogon.