Blondynki
Co robi 10 koszykarzy z blondynką?
- Organizują konkurs wsadów.
Co robi 10 koszykarzy z blondynką?
- Organizują konkurs wsadów.
W piątki człowiekowi najczęściej chce się napić, w poniedziałki człowiekowi najczęściej chce się piątku.
Polana jest to forma lasu bez lasu.
Milczenie - jest jedyną rzeczą ze złota, która razi kobiety v
Po męsku
Chciałaś być moja duszą i ciałem.
Ciało starczyło. Duszy nie chciałem.
(Jan Sztaudynger)
Pani w szkole do Jasia:
- Jasiu, twoje zachowanie jest skandaliczne!!! Jutro przyprowadzisz ojca do szkoły!!
Jasio na to (spokojnie):
- Ja nie mam ojca.
- A co mu się stało? - pyta zdziwiona nauczycielka.
- Walec go przejechał.
- No to niech przyjdzie matka.
- Matkę też przejechał walec.
- A dziadka masz? - powiedziała z odrobiną zwątpienia.
- Nie.
- Jego też przejechał walec?! - pytanie wykazywało nieomal zdumienie.
- Tak.
- A babcię?!? - tu głos nauczycielki zaczął objawiać brak nadziei na uzyskanie pomyślnej odpowiedzi.
- Też. - odpowiedział (po raz trzeci monosylabą) Jasiu.
- Ale chyba masz jakiegoś wujka czy jakąś ciocię którzy uniknęli tej strasznej śmierci!??! - zapytała pełna zwątpienia, już prawie nie wierząc, że Jasio jej ulży.
- Nie. - głos Jasia był tak samo spokojny jak na początku - Wszystkich przejechał walec.
- Biedny Jasiu! Co ty teraz zrobisz??? - zaczęła się użalać nad nim nauczycielka.
- Nic - odparł rezolutny Jasio. - Będę dalej jeździł walcem.
Po głębszym namyśle stwierdzam, że bajki Krasickiego nie są głupie.
- Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że spałaś z moim mężem?
- Nie
- Nie spałaś?
- Nie chcę powiedzieć...
Odkryto nieznany list św. Pawła do Koryntian. Zaczynał się od słów:
"Nie wyrzucajcie tego listu. To nie jest spam..."
Leonidas dlatego został królem, ponieważ dobrze patrzyło mu z nosa.
Wszystkie drogi prowadzą przed siebie.
Wojna wybuchła w nocy z 25 na 27 marca.
słupy w Dońcu (p. sady w złocie)
Co może zrobić mechanik samochodowy z uprawnieniami ginekologa?
- Naprawić silnik przez rurę wydechową.
Wiecie dlaczego B.G. nazwał swoją firmę Microsoft?
- To wie tylko jego żona.
Na butach importowanych z Chin: "Nie chodzić po deszczu"