Złote myśli
Dla mężczyzny rozebrać i nie wy**chać, to jak dla kobiety przymierzyć i nie kupić.
Dla mężczyzny rozebrać i nie wy**chać, to jak dla kobiety przymierzyć i nie kupić.
Gramatycznie rzec biorąc dziewczyna ma inną końcówkę niż chłopiec.
miłe Kasie
Wchodzi pijak do monopolowego i pyta:
- Jest denaturat?
Ekspedientka na to:
- Nie ma.
- A jakieś inne wino?
Chuck Norris doliczył do nieskończoności. Dwa razy.
Kiedy życie Cię już nudzi i stanie się piekłem, wsadź głowę do kibla i pierd..... się deklem
Sen wzmacnia, wódka usypia. Wniosek: wódka wzmacnia.
Gdy widzisz kogoś odpoczywającego, pomóż mu.
Pitekantrop zbierał wszystko to, co dało się jeść, i inne rzeczy. Do wszystkiego używał kamienia.
Treny to utwór literacki chwalący Urszulkę za to, że umarła.
Małżeństwo jest jak fatamorgana na pustyni - widzisz pałace, palmy, wielbłądy. Potem znikają kolejno pałace i palmy, a na końcu zostajesz sam na sam z wielbłądem.
Dzięki cierpliwości łatwiej znosi się to, czego nie można naprawić.
W Zabrzu na budowie majster krzyczy do pracownika "gorola"
- Te synek skocz no po halba
- Ale panie majster co to jest halba?
- Te masz recht, weź dwie.
- Odkąd to istnieje zwyczaj, że zanim zaprowadzą oblubienicę do ślubu, jej twarz ukrywają chustką?
- Od czasu, gdy pewien oblubieniec uciekł spod baldachimu.
Na obrazie Chełmońskiego widać chłopca jedzącego zupę i bociana.
W pewnym małżeństwie, on zawsze błyszczał w towarzystwie, a ona paliła każdy dowcip. Pewnego razu żona prosi by podsunął jej jakąś anegdotę lub zagadkę, bo i ona chce być zauważona. Na to mąż mówi:
- Zadzwonisz w kieliszek wstaniesz i powiesz: "Proszę Państwa co to jest długie czerwone i zatrzymuje się na T", potem im powiesz o co chodziło.
Impreza... Ona wstaje, uderza w kieliszek i mówi:
- Proszę Państwa, co to jest długie czerwone i staje? - a mąż stuka ją łokciem i mówi ciekawe jak z tego teraz tramwaj zrobisz.