Humor z zeszytów
Jontek na swoim zegarze w chałupie znalazł wskazówki do życia.
Jontek na swoim zegarze w chałupie znalazł wskazówki do życia.
sport na termie (kulin.)
Rebeko: - zwraca sie Kon do żony
- Zdaje mi sie że bedzie deszcz. Jak Ty myślisz . może wziaść parasol?
- Weź parasol.
- Tak? A jeśli nie bedzie deszczu, to poco mi parasol? Lepiej wezme laskę
- Dobrze weź laskę.
- Patrz, chyba zbliża sie burza. Jeszcze mógłbym zmoknąć. Lepiej zostawić laskę w domu i wziąść parasol.
- Dobrze, zostaw laskę w domu i weź parasol.
- Tak masz rację. Ale chyba sie przejaśnia. Lepiej zostawić parasol i wziąść laskę.
- Mój Boże, weź laskę i zostaw parasol, i daj mi wreszcie spokój!
- Rebeko widzisz jaka Ty jesteś! To mi mówisz żeby wziąść laskę, to znów żeby parasol. A wogóle to kto Ci powiedział że ja wychodzę?
Roz jechała jedna baba tramwajem do Chorzowa. Konduktorka pyto ją kaj jedzie?
- Do Chorzowa - pado baba.
- Do Starego? - pyto konduktorka, no bo to i Stary Chorzów jest.
- Nie! - pado baba, - do Emy prać.
- Czym różni się doświadczony informatyk od początkującego?
- Początkujący uważa, że 1KB to 1000B, a doświadczony jest pewnien, że 1km to 1024m.
On dotykał ją na wersalce w połowie odcinka pomiędzy kolanami a brzuchem.
stój na charcie
Jaka jest różnica między teściową a Słońcem ?
Żadna, na jedno i drugie nie da się patrzeć...
Kobiety, wasz poród jest niczym w porównaniu z moim zatwardzeniem.
Dopiero na ostatniej wycieczce nauczyłem się odróżniać wronę i gawrona od siebie.
Wieczorem cisza pokryła świat,
Gwiazdy zabłysły na niebie.
Każdy ma w sercu jakiś kwiat,
A ja mam w sercu Ciebie.
Poszło dwu lodziarzy na wojnę, jeden dostał kulkę drugi z automatu.
Przyjechał Chruszczow do kołchozu i wpadł do dołu z kiszonką.
- Nie mów nikomu - prosi pomagającego mu kołchoźnika - że tu wpadłem.
- A wy nie mówcie, Nikito Sergiejewiczu - prosi kołchoźnik - że to ja was wyciągnęłem!
Dobre życie przypada w udziale tym, którzy się o nie starają.
rój w chuchu
- Panie doktorze czy ma pan coś na moje zęby?
- Tak, woreczek...