Fraszki
Naga. . .
Naga - to ona nie była wcale,
Miała pończochy i korale!
(Jan Sztaudynger)
Naga. . .
Naga - to ona nie była wcale,
Miała pończochy i korale!
(Jan Sztaudynger)
Abyś miłości nie splamił, mego serca nie zranił... życzę Ci tego wszystkiego w Dniu świętego Walentego.
W kawiarni siedzi bardzo seksowny kociak, pali papieroska, kusząco macha nóżką, nagle podjeżdża super bryka, wysiada James Bond i mówi:
- My name is Bond, James Bond.
Kociak wolno się odwraca, wydmuchuje spokojnie dym..
- My name is Off, Fuck Off.
Dzięki Bogu jestem ateistą!
Nie wierzę w rdzę.
Filozoficzna zagadka: Jak wytłumaczyć obcokrajowcowi, że dla dwóch prawdziwych Polaków butelka wódki to w sam raz, dwie - dużo, a trzy - mało?
Tak wielu literatów zmarło przedwcześnie zupełnie niepotrzebnie... Na przykład, nie można podnosić głosu wyjaśniając Chuckowi Norrisowi, że "Noce i dnie" to nie kalendarz.
- Na korytarzu czeka ojciec pani dziecka z olbrzymim bukietem kwiatów - mówi
Salowa w szpitalu do szczęśliwej matki - Czy mam go wprowadzić?
- A broń Boże. Tutaj w każdej chwili może pojawić się mój mąż...
Mleko zawiera odżywcze składniki: tłuszcz, białko i kożuchy.
- Francik wymień mi cztery żywioły świata.
- Ogień, woda, wojna i...karczma panie rechtór!
- Karczma? Po jakiemu karczma?
- No wiedzą, jak tatulka długo nie ma z szychty i siedzą w karczmie to mama rządzą: "Ten już zaś w swoim żywiole".
- Jakich płyt słucha się w Wąchocku?
- Chodnikowych!
"Nie przegrywamy dzisiaj, bo Kolumbia jest lepsza, tylko dlatego ze My jestesmy slabsi"
Siedzi baca na szczycie Rys i krzyczy:
- Hej!... Morze, nasze morze...
Oficer NKWD przeprowadza inspekcję w podległej jednostce. W podziemiu koszar widzi trzy trupy. Pyta więc po kolei:
- Ten, co?
- Zmarł, bo zjadł trujące grzyby.
- A ten?
- Także zjadł trujące grzyby.
U trzeciego widzi w głowie dziury od kul. Pyta zatem:
- A temu, co się stało?
- Nie chciał jeść trujących grzybów.
Boże prowadź. (napis na kierownicy w autobusie)
mała paniusia