Humor z zeszytów
Sobieski kochał Marysieńkę, ale ciągnęło go do Turków.
Sobieski kochał Marysieńkę, ale ciągnęło go do Turków.
Jak wybrać najinteligentniejszą spośród stu blondynek?
- Najprościej drogą losową.
Gdyby Chuck jadł węgiel... srałby diamentami.
Jaskiniowiec wezwał do swojej jaskini dentystę, żeby fachowo usunął mu bolącego zęba. Dentysta wyjmuje z walizeczki dwie maczugi: małą i dużą. Jaskiniowiec pyta:
- Do czego służy ta mała maczuga?
- Do usunięcia zęba.
- A ta duża?
- To środek uśmierzający ból. Proszę pochylić się i skierować głowę w moją stronę.
Bogurodzica żyła w XII wieku.
jechał na rabunek
kędy w mroku
Obiad dla zakonnic:
- Siostry, dziś na obiad marchewka!
- Hurra!
- Ale pokrojona!
- Eeeee...
- Co to jest gołąbek pokoju?
- Duch święty po ideologicznym przeszkoleniu.
- Co to jest: żyje w ciemności, ma skrzydła i pije krew?
- Nowa always ze skrzydełkami.
W pewnym małżeństwie, on zawsze błyszczał w towarzystwie, a ona paliła każdy dowcip. Pewnego razu żona prosi by podsunął jej jakąś anegdotę lub zagadkę, bo i ona chce być zauważona. Na to mąż mówi:
- Zadzwonisz w kieliszek wstaniesz i powiesz: "Proszę Państwa co to jest długie czerwone i zatrzymuje się na T", potem im powiesz o co chodziło.
Impreza... Ona wstaje, uderza w kieliszek i mówi:
- Proszę Państwa, co to jest długie czerwone i staje? - a mąż stuka ją łokciem i mówi ciekawe jak z tego teraz tramwaj zrobisz.
w pień wycięta (chłodn.)
Większość dziewic marzy o tym, by do ich sypialni wdarł się dobry chłopak i zachował się jak zły chłopak.
- Czy to prawda, że żona cię opuściła?
- Ależ skąd! Zawsze kończy się na obietnicach...
Pierwszy człowiek na ziemi nie czuł się samotny bo nie umiał liczyć.
Życie jest jak papier toaletowy: szare, długie i do dupy.