Chuck Norris
Teoria względności według Chucka to CN = B10... czyli Chuck Norris = BÓL do dziesiątej potęgi...
Teoria względności według Chucka to CN = B10... czyli Chuck Norris = BÓL do dziesiątej potęgi...
Na pewnym wykładzie wykładowca mówi, że najczęściej żony zostawiają mężów alkoholików. A jeden gościu się pyta:
- Panie profesorze! Ile trzeba wypić?
Tramwajem się nie ogolisz.
Koalicja w sejmie polega na bliższych stosunkach w ławie.
żuj w Helu (koloid.)
Dr Judym do szkoły chodził w ciotki szpilkach.
Przychodzi goła baba do lekarza z karabinem w ręce.
- Co pani dolega?
- Naga broń.
Kto zna tylko jedną prawdę, musi wiele kłamać
Lepiej mieć tasiemca, niż żadnego życia wewnętrznego.
Spotkoł roz kolega drugiego i pyto go:
- Cóż tam u ciebie słychać?
- Ano starzeję sie i chcę się ożenić, coby mi kto mioł aby oczy zawrzeć.
- No wiesz - pado kolega - jo ci powiem prowdę. Miołech dwie baby, ale one mi dopiero oczy otwarły!
"Będzie bramkaaaa ...... chybaaaaa ....... tak jeeeest ...... a jednak nieeee." Banasikowski
- Tatusiu, czy mama na pewno wraca tym pociagiem?
- Nie gadaj tyle, tylko rozkręcaj szybciej szyny.
Zobaczyłem smutną twarz z wolna przelatującą przed przednią szybą, a potem ten pan gruchnął na dach mojego samochodu.
- Kiedy zaczął się do mnie dobierać, powiedziałam, że nie chcę go widzieć!
- No i co?
- Zgasiliśmy lampę...
Było sobie takie średnio dobrane małżeństwo: żona - dewotka, a mąż - pijak. Pewnego razu żona zdenerwowana na męża mówi:
- Słuchaj, nawróciłbyś się, poszedł do kościoła...
- Nie, stara mowy nie ma, umówiłem się z kolesiami.
- A za sto złotych? - pyta małżonka.
- A, za 100 to spoko.
Przyszła niedziela, mąż poszedł do kościoła, a żona sobie myśli: "Pójdę, zobaczę co on tam robi". Przyszła do kościoła, patrzy a mąż chodzi po całym kościele, wchodzi do zakrystii, podchodzi do ołtarza itp. Zdziwiona podchodzi i pyta, co on najlepszego wyprawia. A mąż na to:
- Zrzuta była i nie wiem gdzie piją...
Przychodzi baba do lekarza i pyta:
- Panie doktorze, czy po wybuchu bomby atomowej będę mogła zajść w ciążę?
Na to lekarz:
- Nie widzę przeszkód, tylko gdzie pani znajdzie swoją dupę?