Wiersze na Walentynki
Wciąż odkrywam Cię na nowo. Twój ostatni pocałunek był ze wszystkich najsłodszy, a Twój ostatni uśmiech najbardziej promienisty.
Wciąż odkrywam Cię na nowo. Twój ostatni pocałunek był ze wszystkich najsłodszy, a Twój ostatni uśmiech najbardziej promienisty.
Towarzyszu Stalin, w mieście X jest człowiek bardzo do was podobny. To samo uczesanie, ten sam wzrost, takie same wąsy.
- Zlikwidować.
- A może ogolić?
-Racja. Ogolić i zlikwidować.
- Seks pozamałżeński jest podobno grzechem?
- Na pewno grzechem jest źle wykonany!
Rozmawiają dwie koleżanki:
- Ale Kaśka zbrzydła. Aż miło popatrzeć.
Justyna jest mądrzejsza od Marty - nie gardzi chłopem.
galant z pumą
Absurdalność daje się wyrazić tylko za pomocą humoru
"To ciekawe, że Chińczyk nie ma nawet skośnych oczu. Może pochodzi z innego regionu? Ale on nie ma nawet imienia."
- Co mówi informatyk do żony na zakończenie kłótni?
- a href="do kuchni"
Lekarz bada blondynkę i stwierdza:
- Ma pani nieregularny puls.
- To nie szkodzi - mówi blondynka - ja noszę bluzki z długim rękawem.
pysk w zupie (p. daty na strupach)
Słońce świeci, ptaszek śpiewa a mnie w szkole krew zalewa.
Chuck Norris nie używa prezerwatyw. Jego plemniki kopią jajo z półobrotu żeby wróciło do jajnika.
Policjant wraca późnym wieczorem do domu i mówi żonie:
- Napadła na mnie banda chuliganów. Otoczyli mnie, zabrali portfel, zegarek...
- Nie miałeś ze sobą pistoletu? - dopytuje żona.
- Oczywiście, że miałem, ale dobrze go ukryłem!
Dwaj przyjaciele - zajączek i niedźwiedź jada pociągiem. Niedźwiedź widząc konduktora przypomniał sobie, że nie kupił biletu. Uradzili wiec, że zajączek da niedźwiedziowi swój bilet, a niedźwiedź weźmie zajączka do łapy i wystawi za okno - tak żeby kanar nie widział, że trzyma zajączka. Po chwili wchodzi kanar i mówi:
- Bilety do kontroli
- Proszę - niedźwiedź podaje bilet zajączka.
- A co tam misiu za oknem trzymasz?
- Aaaa, teraz już nic! - mówi niedźwiedź i pokazuje pusta łapę.
Piłkarz odpowiada przed komisja dyscyplinarną:
- Z jakiego powodu kopnęliście stopera przeciwników?
- Omyłka, słowo honoru! Myślałem, że to sędzia liniowy!