Humor z zeszytów
Za ręką córki Stolnika biegało wielu bogatych paniczów.
Za ręką córki Stolnika biegało wielu bogatych paniczów.
Czy wiecie jakie zboże rośnie w Wąchocku?
- Jak słupy telegraficzne! Nie, nie tak wysoko. Tak rzadko!
kolonista z piłą
Włosy miał Lenin trochę czarne, trochę łyse. Dzieci nie miał, bo walczył z uciskiem człowieka przez człowieka.
Czym różni się blondynka od lodówki?
- Do lodówki można jeszcze wsadzić jajka.
Czy znacie tego blondyna, którego żona powiła bliźnięta?
- Chciał widzieć, kim był ten drugi facet!
Obwieszczenie
Na buzi - plakat,
Że w sercu - vacat.
(Jan Sztaudynger)
silne piki
Nocny koszmar Breżniewa: na Placu Czerwonym siedzą Czesi i jedzą macę pałeczkami...
ówcześnie organ zamieścił
Lawa Wezuwiusza tak dalece zachowała wszystko w Pompei, ze znaleziono tam kobiety w trakcie szydełkowania na drutach.
Ludożercy szykują śniadanie dla króla. Zamierzają uwarzyć piękną blondynkę. Nagle przybiega sługa pałacowy Masztalski i woła od progu:
- Kucharze! Nasz pan, Wielka Żarłoczność, chce, coby śniodanie dać mu do lóżka, na surowo!...
Szczyt głupoty: Kupić portfel za ostatnie pieniądze.
Módlmy się za dzieci, które wsiąkły w prześcieradła!
Egzamin z zoologii:
- Co to za ptak? - pyta studenta profesor wskazując na klatkę, która jest przykryta tak, że widać tylko nogi ptaka.
- Nie wiem - mówi student.
- Jak się pan nazywa? - pyta profesor.
Student podciąga nogawki.
- Niech pan profesor sam zgadnie.
"...Zubizaretta sięgnął po piłkę, która była po przeciwnej stronie boiska" - Zydorowicz