Humor z zeszytów
Zamach w Sarajewie był kropla wody, która padła na beczkę z prochem.
Zamach w Sarajewie był kropla wody, która padła na beczkę z prochem.
"Ellis, gdy grał w Denver, znakomicie czuł się w trumnie."
Na wczasach zwierza się wczasowiczka do wczasowiczki:
- Powiedziałam mężowi, że jeśli nie będę otrzymywała listów od niego, natychmiast wracam do domu.
- No i co, pisze?
- Dwa razy dziennie.
piosenka porusza wały
Po pierwsze gospodarka. Po siódme nie kradnij.
Kto ma haka na Chucka,
Bo szykuje się Draka,
Nie tylko Texas strzeżony,
Ale i świat chroniony,
Bo Chuck czuwa nad nami,
Wymiatając stopami.
Maż wraca od innej o czwartej nad ranem. Zapala światło i widzi żonę z wałkiem w ręce.
- Zwariowałaś! O czwartej rano kluski robisz?!
- Pani mąż jest całkowicie zdrowy, potwierdzają to wszelkie analizy i zdjęcia rentgenowskie
- Doktorze a nie dałoby się, żebym była zupełnie spokojna, zrobić sekcji?
król w soku
Wyjrzał żołnierz z za okopów i coś mu do łba strzeliło.
Kain zamordował Nobla.
Po skończonym wdechu, odkładamy nasze usta na bok.
- Odkąd to istnieje zwyczaj, że zanim zaprowadzą oblubienicę do ślubu, jej twarz ukrywają chustką?
- Od czasu, gdy pewien oblubieniec uciekł spod baldachimu.
Marzenie
Gdy któraś jest w moim guście,
Zaraz marzę o rozpuście.
(Jan Sztaudynger)
Góral stanął przed sądem oskarżony o pobicie.
- Oskarżony twierdzi, ze uderzył poszkodowanego jeden raz zwiniętą gazetą?
- Ano tak - zgadza się góral.
- I od tego ciosu gazetą poszkodowany doznał wstrząsu mózgu?
- Skoro tak doktor powiedział...
- W takim razie co było w gazecie?
- Nie wiem, nie czytałem.
Szczyt seksapilu: tak popieścić słuchawkę telefoniczną, żeby wszystkie telefonistki zaszły w ciążę.