Małżeństwo
Żona: Nie kłóćmy się, już dobrze? Złość piękności szkodzi...
Mąż: A, to ty nie musisz się martwic...
Żona: Nie kłóćmy się, już dobrze? Złość piękności szkodzi...
Mąż: A, to ty nie musisz się martwic...
Wal śmiało! Auto teściowej!
Kiedy przeczytałem o szkodliwości picia, rzuciłem czytanie.
Kiedy się kończy miodowy miesiąc? Kiedy mąż przestaje pomagać żonie przy zmywaniu... i zaczyna to robić sam.
smutas jak kok
"Włodek Smolarek krąży jak elektron koło jądra Zbyszka Bońka."
Usiedli przy stole dobrzy chłopcy i piękne dziewczęta. Po trzech butelkach chłopcy okazali się pięknymi, a dziewczęta dobrymi.
Przychodzi baba do lekarza, lekarz jej każe oddać mocz do analizy.
- Gdzie mam go oddać?
- Do słoika - stoi na szafie.
... i lekarz wychodzi z pokoju, wraca za 5 minut i widzi cały pokój zasikany
- Co pani narobiła?
- A myli pan, że to tak łatwo nasikać do słoika stojącego na szafie?
Życie jest jak piłka nożna: raz kopiesz ty, innym razem kopią ciebie.
Śmieciarz - terenowy przedstawiciel przemysłu utylizacji zużytych dóbr materialnych.
"Co się stało, co się stało
coś nade mną przeleciało.
Rozbolała mnie dziś głowa
ktoś mnie kur*a przelobował"
kto tak piękne bramki puszcza?
Oczywiście...
Tomek Kuszczak
Wiecie dlaczego B.G. nazwał swoją firmę Microsoft?
- To wie tylko jego żona.
O co założyły się blondynki przed wakacjami?
- O to kto zrobi więcej lodów niż Algida.
Zygier miał ospowatą sylwetkę kulturysty a jego wyłupiaste oczy ładnie przylegały do twarzy.
W nadmorskiej miejscowości letniskowej facet wchodzi do restauracji, siada za stolikiem i zamawia rybę. Gdy kelner podaje rachunek, facet mówi:
- Przyjechałem tutaj przed dwoma tygodniami i teraz żałuję, że już wtedy nie odwiedziłem tego lokalu!
- Miło mi to słyszeć, drogi panie.
- Wówczas ryba, którą mi pan podał, musiała być jeszcze świeża.
dama w jubce