Lekarze

- A więc życzy pan sobie, aby po śmierci oddano pana anatomopatologowi?
- Oczywiście, panie doktorze. Zawsze marzyłem, żeby pływać w alkoholu.

Głupie

Wstąpił facet do chóru i wszystko wyśpiewał.

Przeczytaj dowcip

Humor z zeszytów

W naszej szkole jest dziewczęcy chór mieszany.

Przeczytaj dowcip

Humor

Na zakończenie roku szkolnego dyrektor zwraca się do uczniów.
- Życzę wam przyjemnych wakacji, zdrowia i żebyście we wrześniu wrócili mądrzejsi.
- Nawzajem - odpowiada młodzież.

Przeczytaj dowcip

Humor z zeszytów

W XVI wieku uprawiano wiele roślin, których jeszcze nie znano.

Przeczytaj dowcip

Gra półsłówek

ropa na dulkach

Przeczytaj dowcip

Szczyty

Szczyt pijaństwa: Upić ślimaka tak, żeby do domu nie trafił.

Przeczytaj dowcip

Hrabia

Jedzie Hrabia samochodem przez las.
- Janie zatrzymaj samochód, chce mi się sikać.
Jan zatrzymał.
- Janie otwórz drzwi i wyprowadź mnie pod drzewo.
Jan otworzył drzwi i wyprowadził Hrabiego.
- Janie otwórz rozporek i wyciągnij go.
- Janie, leje?
- Nie.
- Janie schowaj go i zamknij rozporek.
- Janie schowałeś go?
- Tak.
- Szkoda, bo leje.

Przeczytaj dowcip

Fąfara

Fąfara przychodzi do fryzjera i siada w fotelu. Podchodzi do niego mały Jasio z brzytwą w ręku. Przerażony Fąfara krzyczy do kierowniczki:
- Proszę pani! Nie życzę sobie, aby ten maluch mnie golił!
- Niech mu pan pozwoli! Tak mnie prosił... Przecież dziś jest Dzień Dziecka!

Przeczytaj dowcip

Gra półsłówek

London w kasku

Przeczytaj dowcip

Gra półsłówek

chór w Jurze

Przeczytaj dowcip

Graffiti

Pij Piwo qfLOVE Pi(ja)q

Przeczytaj dowcip

Stirlitz

Stirlitz spacerował po dachu kancelarii Rzeszy. Nagle poślizgnął się, upadł i tylko cudem zahaczył o wystający gzyms, unikając upadku z dużej wysokości. Następnego dnia cud posiniał i obrzękł.

Przeczytaj dowcip

Humor

Wiecie dlaczego w "maluchu" nie ma urządzeń do wyciszania hałasu?
- Są zbędne, pasażerowie mają zakryć swoje uszy kolanami.

Przeczytaj dowcip

Humor z zeszytów

Na wystawie kwiatów najbardziej podobała mi się pani, która nas oprowadzała.

Przeczytaj dowcip

Humor

Kłamstewko:
Pewne małżeństwo zaprosiło na kolację najlepszą przyjaciółke żony. Kolacja udała się znakomicie, śmiali się i rozmawiali we trójke do pózna. Gdy przyjaciółka wychodziła gospodarz zaoferował, ze ją odwiezie do domu. W samochodzie dalej rozmawiali i robiło sie coraz milej. Gdy byli już na miejscu przyjaciółka zaprosiła go na lampkę wina. Wypili całe wino i koniec konców wylądowali w lóżku. O trzeciej nad ranem niewierny mąż mówi:
- O rany! Muszę iść do domu! Żona mnie zabije!
- Masz rację. Kiepska sytuacja - twoja żona to moja najlepsza przyjaciółka... Ale jak ty się jej wytłumaczysz?
- Nie martw się, pożycz mi tylko trochę talku.
- ???
- O nic nie pytaj. Zobaczysz - będzie dobrze.
Przyjeżdża po chwili do domu i drzwi otwiera mu wściekła żona
- Gdzie byłeś !!!
- Kochanie. Bardzo Cię przepraszam. Twoja przyjaciółka jest bardzo miła i bardzo atrakcyjna. Zdradziłem cię z nią. Przepraszam.
Żona patrzy na niego i po chwili wykrzykuje:
- Pokaż ręce! (ręce są całe w talku)
- Nie kłam ŚWINIO! Znowu grałeś z kolegami w kręgle!!!!!

Przeczytaj dowcip

 

Muzyka Mp3 Imprezy Johan Gielen biografia
mikrochirurgia Katalog stron Międzyzdroje diety Panele podłogowe Stalon Władysławowo hosting Forum Kobiet loga siemens darmowe domeny pozycjonowanie Śmieszne Filmiki Ekartka Serwery