Urzędnicy i urzędy
...a z gabinetu szefa, na całe biuro roznosił się smród palonej wazeliny...
...a z gabinetu szefa, na całe biuro roznosił się smród palonej wazeliny...
Jeśli z rana żona się do Ciebie nie odzywa, to znaczy, że impreza była udana.
Jasio pyta babcię:
- Babciu czy byłaś szczepiona na choroby zakaźne?
- Byłam, a dlaczego pytasz?
- Bo ile razy do nas przychodzisz tato mówi: "Znów tę cholerę do nas przyniosło!".
W budowie niektórych płazów wyróżniamy odwłok i płozy.
Chociaż jestem w wiernym gronie,
Myśl o Tobie zawsze płonie.
Sto całusów ślę z oddali,
byśmy szybciej się spotkali.
Szczyt pijaństwa: Upić ślimaka tak, żeby do domu nie trafił.
Moja teściowa ma zawsze mokro. Codziennie podlewam jej grób.
Sędzia do skazanego:
- Za co pana aresztowali?
- Za konkurencję.
- Przecież za to się nie karze
- Tak, ale ja robiłem takie same banknoty jak mennica państwowa.
Przychodzi baba do lekarza z kierownicą na plecach. Lekarz mówi:
- Kto panią tu skierował?
Żadna dziewczyna nie da ci tego, co dać ci mogą klocki Lego.
Anestezjolog mówi do pacjenta przed operacją:
- Dzis usypiamy za darmo... ale budzimy za pieniądze.
- Co ma wspólnego blondynka z przekładem literackim?
- Tak, jak przekład - im piękniejsza, tym mniej wierna.
Na pustym jeszcze placu budowy brygadzista staje przed robotnikami i mówi:
- Panowie rozpoczynamy i pamiętajcie: budujemy solidnie, bez fuszerki, bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy najlepiej jak umiemy, bo budujemy dla siebie.
- A co to będzie? - pyta się jeden z robotników.
- Miejska Izba Wytrzeźwień.
poparcie tenisa
"A potem Belgowie, nie wiem, gdzieś się chyba zadowolili."
Komornik wgryza się w korę i dopiero tam żeruje.