Humor z zeszytów
Grażyna biegła galopem na czele wojska.
Grażyna biegła galopem na czele wojska.
Rabinowicz pracował w zakładzie produkcji wózków dziecięcych. Ponieważ żona spodziewała się dziecka, postanowił wynosić części z zakładu, aż z czasem uskłada się cały wózek. Wynosił Rabinowicz, wynosił... Ale jak przyszło do składania, z której by strony nie zaczynał, zawsze mu wychodził karabin maszynowy...
W Dniu Walentego przyjmij życzenia od swego miłego.
Dwaj koledzy piją w restauracji piwo. W pewnej chwili jeden z nich stwierdza:
- Moja teściowa to straszna piła!
- Ja czegoś takiego nie mogę powiedzieć o mojej teściowej. Nie. Piły zazwyczaj mają zęby...
Dziadek wstydził się iść do apteki po Viagrę więc poprosił wnuczka. Wnuczek kupił ją za 100 zł. Przyszedł do dziadka, a ten dał mu 1000 zł.
- Ależ dziadku, Viagra kosztowała 100 zł.
- Wiem wnuczku ale pozostałe 900 zł dała babcia.
"Polak walczy z Murzynem - to ten w czerwonych spodenkach."
Na granicy rozmawiają dzieci polskie i rosyjskie:
- A my mamy chleb! - wołają dzieci rosyjskie.
- A my mamy chleb z masłem!! - rzekły na to dzieci polskie.
- A my mamy Stalina!!! - rzuciły dzieci rosyjskie.
- My też możemy mieć Stalina!!! - odrzuciły dzieci polskie.
- To nie będziecie mieli chleba z masłem!!! - odpowiedziały dzieci rosyjskie.
I wojna światowa, siedzą Rosjanie w okopie, dowódca kompanii woła "Orły, naprzod! Za mną!"
Cała kompania wyłazi z okopów, dwoch zostało.
"Komendy nie słyszelicie?"
"Słyszelimy, ale to nie do nas bylo!"
"Jak to nie do was?"
"My nie orły, my lwy - Lew Dawidowicz i Lew Mojżeszowicz".
Wieza: Wasza wysokość i pozycja?
Pilot: Mam 180 cm wzrostu i siedzę z przodu po lewej...
szyper na trybie
Mąż wraca o 4 rano do domu. Żona zaspana otwiera mu drzwi i pyta z wyrzutem:
- No gdzie byłeś?
- Na rybach, kochanie - odpowiada mąż.
- I złapałeś coś - znów pyta żona, na co mąż po krótkim zastanowieniu mówi:
- Nieeee, mam nadzieję, że nie... - wzdrygnął się mąż.
Skalp skina najlepszym beretem.
brom Sabiny
Everybody kombinerki.
- Rebe, czy Żyd może się ogolić?
- Nie, synu. Talmud mówi, że nie wolno dotykać skóry ludzkiej ostrzem.
- To czemu ty Rebe jesteś ogolony?
- Widzisz, synu, ja się o to nikogo nie pytałem.
Chruszczow wrócił ze Stanów Zjednoczonych w złym humorze.
- Niedobrze - mówi do Mikojana - Kennedy powiedział mi, że wynaleźli właśnie taką maszynę, która ożywia zmarłych. Więc ja mu powiedziałem, że wynaleźliśmy środek dopingujący, po którym człowiek biega szybciej, niż samochód. Skąd ja teraz wezmę ten środek?!
- Nie martw się - pociesza go Mikojan. - Jeśli oni potrafią ożywić Stalina, to ty pobiegniesz szybciej od najszybszego samochodu!