Humor z zeszytów
Konrad ściągnął szaty i powiedział : oto grzechy mego żywota.
Konrad ściągnął szaty i powiedział : oto grzechy mego żywota.
Syn kończy osiemnaście lat. Ojciec daje mu w prezencie cygarniczkę stwierdzając, że od tego momentu pozwala mu palić.
- Dziękuję tato, ale ja rzuciłem palenie dwa lata temu...
Ojciec odbiera pociechę z przedszkola. Nagle zwraca sie do opiekunki:
- Proszę Pani, ale to nie jest moje dziecko!
- A co za róznica i tak Pan jutro je przyprowadzi.
"Przed szansą stanął Tomasz Jarzębowski. Jego główka przeleciała nad głowami innych zawodników..."
Facet złotym mercedesem przyjeżdża na ryby. Wysiada cały w złocie z samochodu (łańcuchy, bransolety itd.), wyciąga złotą wędkę ze złotą żyłką i idzie łowić ryby. Po jakimś czasie łapie co? .....oczywiście złotą rybkę. Popatrzył na nią, obejrzał w koło z pogardą i już ma wyrzucić z powrotem do wody, a rybka na to:
- Hej rybaku! A trzy życzenia?
- Eeeeeh, no dobra. Co chcesz?
Lato spędzę w górach u kuzynek, z których zejdę dopiero po wakacjach.
Było jej tak dobrze z Nim, że stawiała go za przykład wszystkim swoim kochankom
Płynie sześciu ślepych przy wiosłach i jeden półślepy na sterze...
Nagle jeden ślepy wybija półślepemu oko...
- To już koniec - mówi sternik.
I oni wysiedli...
Czym się różni Syrenka od krowy ?
- Jak Syrenka nawali to stoi, a jak krowa nawali to pójdzie.
Życie jest jak jajo. Trzeba je znieść.
Porządny stół w biurze porządnego dyrektora, zwyczajnie musi wytrzymywać dwie osoby...
Filip składał właśnie kolejny pocałunek na ustach pani Maryli, gdy ta nagle wskazując palcem okno, pisnęła przeraźliwie:
- Mój mąż!!
Uwodziciel spojrzał na przylepioną do szyby, wykrzywioną ze wściekłości twarz mężczyzny i mruknął:
- A to fujara ze mnie! Przecież on już od pół godziny sterczy nieruchomo morda w oknie, a ja myślałem, że to jakiś portret rodzinny...
Krasicki zawsze wesoły i uśmiechnięty zmarł w roku 1801.
Wciąż odkrywam Cię na nowo. Twój ostatni pocałunek był ze wszystkich najsłodszy, a Twój ostatni uśmiech najbardziej promienisty.
- Kochanie, przecież cię prosiłem, żebyś mi ugotowała jajka na miękko, a te są twarde.
- To ja już nie wiem, gotowałam prawie pół godziny i ciągle twarde?
We wtorek cotygodniowa katecheza, tym razem na temat:
"Jezus chodzi po wodzie". Temat katechezy w przyszłym tygodniu:
"W poszukiwaniu Jezusa".