Humor z zeszytów
Krzyżacy mordowali, palili, i gwałcili starców, kobiety i dzieci.
Krzyżacy mordowali, palili, i gwałcili starców, kobiety i dzieci.
Przychodzi policjant do sklepu papierniczego.
- Poproszę długopis.
- Jaki?
- Nooo... Taki do wypisywania mandatów!
Bez wypicia nie ma życia.
A mówiła mama
"Ucz się synu na ginekologa, bo to i forsy dużo i ręce cały czas w cieple" (mruczał pod nosem kierowca TIR-a zmieniając w mroźną noc koło w naczepie)
Postępek męski
Postępek męski -
Uśmiechem witać klęski.
(Jan Sztaudynger)
Przychodzi baba do lekarza z wróblem w d**ie.
- Co pani jest?
- Mnie nic, ale mężowi chyba ptaka urwało.
- Z czego składa się obiad punka?
- Z dwóch dań: piwa i jednego peta.
Choroby weneryczne są rozpowszechniane przez prasę, radio i telewizje.
Dwóch milicjantów wchodzi do księgarni. - Czy jest "Pan Tadeusz"? - Panie Tadziu, przyszli po pana - woła ekspedientka.
domy w grupie (meteorolog.)
Nowe przedmioty od 1 września:
a) religia z elementami fizyki
b) religia z elementami biologii
c) dewocjonalia- zajęcia praktyczno-techniczne
Skala ocen z zachowania:
przewielebny
wielebny
ledwie wielebny
niewielebny
666
- Czy Stalin wierzy w Boga?
- Z pewnością. Przecież urządził wielki post..
Co mówi blondynka, która urodziła dziecko?
- "Ojej, to naprawdę moje?"
Autobus, to brzmi tłumnie.
W tramwaju na przeciwko kobiety siedzi facet z rozpiętym rozporkiem. Kobieta bardzo skrępowana rzecze:
- Sklep sie panu otworzył
- A widziała pani kierownika
- Nie, tylko magazynier leżał na workach
Wtedy nie uważałaś co robisz, teraz rób co uważasz.