Humor z zeszytów
Melchior Wańkowicz opisał bitwę o kasyno, zwane "MONTE".
Melchior Wańkowicz opisał bitwę o kasyno, zwane "MONTE".
prom u sań
- A więc życzy pan sobie, aby po śmierci oddano pana anatomopatologowi?
- Oczywiście, panie doktorze. Zawsze marzyłem, żeby pływać w alkoholu.
Seks to nie wszystko, jest jeszcze piwsko!
- Prośbę swą motywuje tym, że nazywam się Joanna Kowalska.
Siedzą dwie samotne dziewczyny w barze, ogólnie jest Ok, ale chłopa by się zdało.
- Znasz jakiś facetów?
- Pewnie
- To dzwonimy do 32-óch
- A po co nam tylu?
- Po pierwsze: połowa nie przyjdzie
- Ale, po co nam 16-tu?
- Po drugie: połowa się napije.
- Ośmiu to też dużo.
- Po trzecie: połowa jak zwykle nie będzie mogła.
- A czterech?
- A co, nie chcesz dwa razy...??
W dniu Walentynek - mocno całuję i słowem KOCHAM się podpisuję.
Sędzia pyta oskarżonego:
- Pański zawód?
- Akrobata.
Sędzia szepcze coś do siedzącego obok drugiego sędziego i po chwili woła:
- Woźny! Proszę pozamykać wszystkie okna!
Szedł sobie Pyzdra i KWICZOŁ.
Cheops był to największy piramider.
Samochody zostały wymyślone by szybciej uciekać przed Chuckiem Norrisem. Chuck Norris wymyślił wypadek samochodowy.
Dlaczego blondynki nie potrafią podwoić proporcji w przepisie kuchennym?
- Bo nie mogą rozgrzać pieca do 500 stopni...
Życie codzienne człowieka pierwotnego
Hitler był najgroźniejszym z hitlerowców.
Strażnik otwiera drzwi celi i mówi do więźnia:
- Przyszła pana odwiedzić żona.
- Która?
- Bez głupich dowcipów!
- Jakie dowcipy? Przecież siedzę za bigamię!
Choroby przenoszą się z rośliny na roślinę a niekiedy nawet z roku na rok.