Humor z zeszytów
Na wystawie kwiatów najbardziej podobała mi się pani, która nas oprowadzała.
Na wystawie kwiatów najbardziej podobała mi się pani, która nas oprowadzała.
Breżniew przemawia.
- Towarzysze syjoniści!
Na sali zapanowała konsternacja. A i Breżniew poczuł, że powiedział coś niewłaściwego. Uważnie spojrzał na kartkę i jeszcze raz zaczął.
- Towarzysze! Syjoniści znowu przygotowują...
- Tatusiu, dlaczego my tak późno przyszliśmy do tego sklepu na zakupy?
- Nie gadaj tyle, piłuj kłódkę......
Noc poślubna. Pan młody stanął w oknie, gapi się i wzdycha. W końcu panna młoda pyta co się dzieje. A on:
- mówią że noc poślubna jest taka piękna, a tu leje i leje...
kolec na stoku
- Panie generale, mom czterech jeńców!
- To daj ich tu!
- Ale oni nie chcą mnie puścić!
Piwo to życia paliwo.
Przybyłem, zobaczyłem i oczom nie wierzę...
silne pranie
Krzyczy kowboj John do kowboja Romano:
- Mam najszybszą rękę na Dzikim Zachodzie
- A ja tam wolę dziewczyny
Wnuczek mówi do dziadka:
- Dziadku, Turcja popiera starania Polski o wejście do Unii Europejskiej?
Na to dziadek:
- Mszczą się za odsiecz wiedeńską.
Na ostry dyżur przywożą górala ciężko pobitego, a ten na noszach zwija się ze śmiechu. Lekarz pyta:
- I z czego się pan tak śmieje? Szczęka złamana, cztery żebra też, oko wybite?
Góral na to:
- Ja to nic, ale Jontek ma dzisiaj noc poślubną, a ja mam jego jaja w kieszeni!
śliczny pad (łowiec.)
Czym się różnią frytki od blondynki?
- Frytki się soli a blondynkę pieprzy.
Kocham Klossa. Bruner.
gwizdy w parze