Humor z zeszytów
Nasz pies ma trzy lata, długi ogon i niebieskie oczy zupełnie jak tatuś.
Nasz pies ma trzy lata, długi ogon i niebieskie oczy zupełnie jak tatuś.
- Dlaczego króliki nie robią hałasu w czasie seksu?
- Bo mają puchate jajka.
Dwóch zawianych facetów idzie ulicą. Nagle jeden z nich pyta się tego drugiego:
- Ty, a właściwie to gdzie ty mieszkasz?
Drugi odpowiada: Widzisz tamten blok pomalowany na brązowo?
- Tak.
- A widzisz tam na piątym piętrze, co się pali światło?
- Tak.
- To jest moje mieszkanie. A widzisz tą blondynę tam na balkonie? Tą z dużym cycem?
- Tak.
- To moja żona. Widzisz tego faceta, co ją od tyłu bierze?
- Tak.
- To ja.
Mech jest peruką kamienia.
"W sensie mentalnym trzeba gryźć parkiet, bo inaczej z nimi nie wygramy."
Zielone, żółte, czerwone... Naprzód!
Dwóch pijoków zamiast po chodniku to szło torem kolejowym. Ten jeden cos zmiarkowoł i rzecze:
- Pierona, Francek - patrz jakie te schody są długie!
- Te schody, jak te schody, ale patrz jakie te gelendry (poręcze) są niskie
- To pódź poczekomy bo chyba winda jedzie.
Jeżeli już zamieniłeś siekierkę na kijek, udawaj, że to czarodziejska różdżka.
Wyślij tą wiadomość do 1 osoby którą lubisz, do 1 której nienawidzisz i do 1 z która chciałbyś się przespać.
A teraz zastanów się dlaczego wysłałem Ci tę wiadomość .
grzała pana
- Mamo! Mamo! - krzyczy Jasio na podwórku.
Matka wychyla sie z okna:
- Czego chcesz pieroński mozolu?!
- Tomek nie chciał uwierzyć ze masz zeza...
podła w jubce
Zwierzęta dostały powołanie do wojska. Pierwszy na komisje poszedł niedźwiedź.
- I co? I co?! - pyta się go zając gdy wyszedł.
- A mam przydział do kampanii budowlanej.
- Oj, to nie jest złe, powiedz jak to zrobiłeś, to pójdziemy tam razem.
- Pokazali mi karabin, spytali co to jest, ja odparłem, ze nie wiem.
Pokazali granat, powiedziałem, ze nie wiem. Pokazali cegłę, powiedziałem - cegła - i mnie przydzielili.
Wszedł zając na komisje.
- Co to jest? - pytają, pokazując karabin.
- Nie wiem!
- A co to jest? - pytają pokazując granat.
- Nie wiem!
W tym momencie pytający schylił się pod stół po cegle i zanim ja podniósł zając wrzasnął:
- Cegła!
- Do kontrwywiadu!
Urzędnik przyszedł do pracy pięć minut wcześniej - posadzili go za szpiegostwo. Przyszedł do pracy pięć minut później - posadzili go za sabotaż. Przyszedł więc do pracy z dokładnością do sekundy - posadzili go za antysowiecką propagandę, miał szwajcarski zegarek...
Rozmowa małżeństwa:
-Czy koty są naprawdę takie wredne i fałszywe?
-Tak kotku.
Mama do syna:
- Grzesiu! Patrz! Bocian przyniósł ci nowego tatusia!