Fraszki
Pomsta nieba
O pomstę do nieba woła,
Gdy on nic, choć ona goła.
(Jan Sztaudynger)
Pomsta nieba
O pomstę do nieba woła,
Gdy on nic, choć ona goła.
(Jan Sztaudynger)
Przed kościołem popsuł się płot, więc ksiądz go naprawia. Przy naprawianiu tego płotu gromadka dzieci przyglądała się temu. Ksiądz pyta:
- Co, patrzycie jak się wbija gwoździe?
Oni odpowiadają:
- Nie, słuchamy co ksiądz powie, gdy ksiądz uderzy się w rękę.
Szedł facet koło cukierni i coś go wpierniczyło.
Układ oddechowy przechodząc przez nos i gardło wpada do żołądka.
Baca przyjechał do Warszawy. Myśli sobie: "psejode się tromwojem". Idzie do kiosku i mówi:
- Poproszę bilet na tromwoj. Miysce konicnie sidzonce!
35-letniej kobiecie marzy się dziecko.
A co marzy się 35-letniemu mężczyźnie?
- Randka z dzieckiem.
W tym kraju trzyma mnie tylko grawitacja.
Żebrak to kandydat na złodzieja.
Zarówno Hugo jak i Kołątaj domagali się reform.
Żona Jacka umarła wcześnie, bo nie zaznała ciepłoty męża.
Ałła i Zina na dużej przerwie wlazły w kącik i zaczęły rozmawiać po cichu.
- Niepotrzebnie ty, Ałła, - powiedziała Zina, - się z nim zadajesz. To nieuk.
- Ja też nie jestem prymuską.
- Bije się.
- Ze mną nie bije się.
- Chodzi nieuczesany...
- To teraz modnie. Za to wiesz, jak ma na nazwisko? - Pugaczow.
- No i co z tego?
- Bo! Jeżeli wyjdę za niego za mąż, wiesz, kim będę?
- Kim?
- Ałła Pugaczowa.
"Kontuzja, ale interwencja masarza nie jest jednak niezbędna."v
Co emytuje czołg na polygonie??
- Czołg na polygonie emytuje makieta
"A teraz łączymy się z magnetowidem."
Lipiec i sierpień mają po 31 dni i jest to wywalczone dawno przez uczniów i nauczycieli.
Choroby przenoszą się z rośliny na roślinę a niekiedy nawet z roku na rok.