Fraszki
Poznanie
Wiatr halny ci sukienkę zarzucił na głowę
I w ten sposób poznałem twą lepszą połowę.
(Jan Sztaudynger)
Poznanie
Wiatr halny ci sukienkę zarzucił na głowę
I w ten sposób poznałem twą lepszą połowę.
(Jan Sztaudynger)
Strajk analny.
W mieszkaniu dzwoni telefon. Kowalski, ojciec trzech dorastających córek podnosi telefon.
- Halo, czy to ty żabciu? - słyszy w słuchawce ciepły baryton.
- Nie, przy telefonie właściciel stawu.
Szczaj kolorowo.
London z koczkiem
Szedł facet koło sklepu rybnego i go wyśledzili.
Prezydent Wałęsa pojechał odwiedzić dawnych kolegów ze Stoczni Gdańskiej.
- Jak się czujecie chłopaki? - zażartował Wałęsa.
- Znakomicie - zażartowali stoczniowcy.
Przed pójściem do wojska Baryka zakopał swój majątek wraz z żoną i synem w piwnicy.
dolna pupa
- Dlaczego w Wąchocku nowy sołtys (po wyborach) zarzadził budowę szkoły w
ziemiankach?
- Bo ostatnio tak się ich poziom obniżył
- A po co te ziemianki będa otoczone drutem kolczastym?
- Żeby się ciemnota nie wciskała.
Pytanie do Rasiaka po meczu z Kolumbią:
- Grzegorz gdzie byłeś???!
- Biegałem...
- Ale ta koszulka jest sucha i nawet nie pachnie?...
W ciemności ciało traci na oporności.
Rozmawiają dwaj faceci w barze:
- Strzeliłbym pięćdziesiątkę - mówi jeden.
- A ja osiemnastkę.
Dlaczego w Wąchocku ludzie chodzą w białych gumowcach?
- Żeby nie zostawić śladów na śniegu.
Odwiedźcie Rosję, zanim Rosja was odwiedzi.
Sloneczko twoje pozno wstalo, jest w takim bardzo zlym humorze, i tak sie wlasnie zastanawia, czy bys do niego zadzwonil moze...