Prawnicy

Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, a bydło przynajmniej się nie rozłazi, gdzie nie powinno.

Wiersze na Walentynki

Bezsenne noce bez ciebie.
Myśli krążące po niebie.
W nadziei i oczekiwaniu.
Kocham Cię mówiąc to w jednym zdaniu.

Przeczytaj dowcip

Graffiti

Od gruszki wole jędrne cycuszki.

Przeczytaj dowcip

Szczyty

Szczyt szybkości: Biegać tak dookoła słupa żeby z przodu była dupa.

Przeczytaj dowcip

Gra półsłówek

London w kasku

Przeczytaj dowcip

Humor z zeszytów

Kapitan spuszcza się zawsze ostatni.

Przeczytaj dowcip

Baca

Śpiewa juhas na hali. Baca nie może wytrzymać i woła:
- Czego się drzes?!!
- Dyć to nie dżez, to folklor!

Przeczytaj dowcip

Gra półsłówek

krowa w soku (ornitolog.)

Przeczytaj dowcip

Humor z zeszytów

Chopin - to najprawdopodobniej największy gracz na świecie.

Przeczytaj dowcip

Humor z zeszytów

Organy zbudowane są z dużych i małych piszczeli.

Przeczytaj dowcip

Humor z zeszytów

Żaby na wiosnę niosą jaja w galarecie.

Przeczytaj dowcip

Graffiti

Jestem dno wklęsłe.

Przeczytaj dowcip

Fraszki

Poznanie

Wiatr halny ci sukienkę zarzucił na głowę
I w ten sposób poznałem twą lepszą połowę.
(Jan Sztaudynger)

Przeczytaj dowcip

Graffiti

Idzie mi o to, o co mi szło.

Przeczytaj dowcip

Wykładowcy

Mgr Stanisław L.:
- Niech pan powie byle co, byle dobrze.
- Nie wiem.
- Prawidłowa odpowiedz...
Politechnika Śląska

Przeczytaj dowcip

Erotyczne

Słuchaj dzieweczko! - ona nie słucha.
Przesunął więc rękę z piersi do brzucha
Buch - jak gorąco! Uff - jak gorąco!
Ty żeś tu w nocy? To ty Jasieńku?
Jam ci najdroższa! - Wchodź pomaleńku!
W szedł w nią powoli jak żółw ociężale.
Ruszył - dwa razy - tak wolno, ospale.
Szarpnęła się trochę - przyciągnął z mozołem,
Nogami się zaparł o krzesło za stołem...
I teraz przyspieszył, i pcha coraz prędzej,
I dudni,i stuka, łomoce i pędzi.
A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
(Klęczała wygięta w pozycji "na most").
A on ją w tę szparę, w ten tunel, w ten las.
I śpieszy się, śpieszy, by zdążyć na czas.
Aż łóżko turkoce i krzesło też puka, A Jasiu ją stuka,
i stuka, i stuka.
Tak gładko, tak lekko, tak calem za cal wyjmował i
wkładał ten narząd jak stal.
A ona spocona, zziajana, zdyszana poległa na plecach,
uniosła kolana.
Zdziwiona tym wszystkim, co tu się z nią dzieje.
I pyta się Jaśka, i pyta i śmieje:
A skądże to, jakże to, czemu tak gnasz!?
A co to to, co to to, co mi tu pchasz!?
Że wali, że pędzi, że bucha, buch, buch!?
Ach jakże, ach jakże, ja lubię ten ruch!
I gna ją, i pcha ją, i akcję swą toczy,
I tłoczy ją, tłoczy ją Jasiu uroczy,
Nagle.. świst. Nagle... gwizd.
... raptem; buch! Ustał ruch.
Oj, gdzie mi zniknąłeś! Chcę jeszcze Jasieńku!
Próbuje go znaleźć swa ręką po ciemku.
A on już bez ducha, juz śpi nieboraczek,
malutki, skulony, choć akt nie skończony!
Więc strzela o pomoc wokoło oczyma.
I dziwi się temu, co w ręce swej trzyma.
I płacze, narzeka na los swój niewieści,
wiec sama ze sobą zaczyna sie pieścić.

Przeczytaj dowcip

 

sety trance Dave The Drummer biografia
konior Irlandia Cork czujniki ABS hamulce czujnik Krzyżówki leksykon Irlandia Serwis prawniczy dobre programy wakacje Trance Sennik Tanie domeny symbian kodeki Ustka wycieraczki