Humor z zeszytów
Samiczkę od samca ropuchy odróżniamy po kolorze włosów pod pachą.
Samiczkę od samca ropuchy odróżniamy po kolorze włosów pod pachą.
równo godzina (famil.)
Najgorsze z upokorzeń gdy nawala korzeń.
Moniuszko był to muzykant, który zoperował Halkę.
Polana jest to forma lasu bez lasu.
Chuck Norris jest w 1/8 Indianinem. Nie ma to nic wspólnego z jego przodkami, zjadł po prostu jednego.
Po plaży nudystów spaceruje matka z synkiem. W pewnej chwili synek pyta:
- Mamusiu, dlaczego jeden pan ma większego, a drugi mniejszego ptaszka?
- Dlatego Jasiu, że jeden jest biedny, a drugi bogaty.
Jasio przytakuje ze zrozumieniem, a po chwili woła:
- Popatrz mamusiu! Tamten pan właśnie się bogaci!
Żona ZOMO-wca (oops, funkcjonariusza służby prewencyjnej) zażyczyla sobie na rocznicę ślubu buty z krokodyla. Więc ten wybrał się do Egiptu. Po powrocie opowiada o zdarzeniu kolegom w pracy:
- Poszedłem nad ten Nil, szukałem, szukałem, szukałem, aż wreszcie znalazłem krokodyla. Wyskoczyłem z krazków, dopadłem gada, pała, gaz, pała, gaz, pała, gaz. Wreszcie krokodyl padł. Odwracam go do góry nogami i...
- No i co?!!!
- Nic. Bez butow był, skur..syn!
Jeżeli już zamieniłeś siekierkę na kijek, udawaj, że to czarodziejska różdżka.
Gerwazy wyciągnął szablę i strzelił.
piła z meniskiem
chodzenie w płaszczach
Kiedy Giaur się wyspowiadał, to tak mu ulżyło, że umarł.
knowa z kondorem (zoofil.)
Piję by paść, padam by wstać, wstaję by pić, piję by żyć.
- Słyszeliście? Andropow złamał rękę.
- Komu?