Humor z zeszytów
Wokulski zakupił klacz od Krzeszowskiego, aby później prosić o jej rękę.
Wokulski zakupił klacz od Krzeszowskiego, aby później prosić o jej rękę.
Wchodzi mąż do sypialni i spotyka żonę w łóżku z kochankiem. Pyta:
- Co wy tu robicie?!
A żona do kochanka:
- A nie mówiłam, że debil?!
krok uroczy
Dziękuję za to, że jesteś, kiedy twój cień okrywa mnie swoim światłem, ja wtulona w nowy sen zasypiam bezpiecznie...
Z encyklopedii XXII wieku:
Hitler Adolf - drobny tyran epoki stalinowskiej.
- Czym się różni magister Kwaśniewski od ufoludków?
- Niektórzy już widzieli ufoludki, a dyplom Kwaśniewskiego jeszcze nikt.
Przychodzi baba do lekarza z poparzonymi uszami.
Lekarz się pyta: co się pani stało?
Prasowałam gdy zadzwonił telefon.
A drugie ucho?
Chciałam zadzwonić na pogotowie.
Co może zrobić mechanik samochodowy z uprawnieniami ginekologa?
- Naprawić silnik przez rurę wydechową.
"Podanie do Rivaldo... Rivaldo... Szuka swojej lewej nogi..."
"Holenderka mimo prowadzenia jest faworytką."
Picasso swe trójkątno - okrągłe, za przeproszeniem obrazy, malował kwadratowym pędzlem, dlatego nie zawsze mu wychodziły.
To nie jest prawdziwy SMS. To tylko sprytna podróbka.
Żona: Nie kłóćmy się, już dobrze? Złość piękności szkodzi...
Mąż: A, to ty nie musisz się martwic...
Stirlitz zaatakował z nienacka. Znienacko bronił się tak jak umiał. A Umiał to też był nie lada zawodnik...
- Jasiu dlaczego spóźniłeś się do szkoły?
- Bo pewnej pani zginęło 100 000 zł.
- I co? Pomagałeś szukać?
- Nie!!! Stałem na banknocie i czekałem aż odjedzie!!!
Tasiemce rozmnażają się przez podniecanie.