F±fara
F±fara wpada do księgarni i sapi±c, pyta sprzedawcę:
- Czy to pan sprzedał mojej żonie ksi±żkę kucharsk±?
- Ja, a co się stało?
- Zaraz pan się dowie! Idziemy do mnie na obiad!
F±fara wpada do księgarni i sapi±c, pyta sprzedawcę:
- Czy to pan sprzedał mojej żonie ksi±żkę kucharsk±?
- Ja, a co się stało?
- Zaraz pan się dowie! Idziemy do mnie na obiad!
Dzwonek do drzwi. F±fara otwiera i widzi ¶mierć z kos±. Kolana się pod nim uginaj±, Ręce zaczynaj± się trz±¶ć... ¦mierć, która to zauważyła, mówi:
- Nie pękaj, przyszłam po twojego kanarka.
Żona F±fary wbiega do szpitala i pyta:
- Mojego męża przejechał walec, w którym on leży pokoju?!!!
A lekarz odpowiada:
- 23, 24, 25.
Komisja wojskowa.
- F±fara, do jakiej formacji chcieliby¶cie wst±pić?
- Do marynarki.
- Pływać umiesz?
- A co, okrętów nie macie?
- O! F±fara jak dobrze, że Cię spotykam! Jak Ci leci?
- Ożeniłem się.
- A jak± masz babę?
- Anioł nie kobieta.
- To masz szczę¶cie, bo moja jeszcze żyje.